Artist: Tax Free
Album: Tax Free – After
Duration: 2:20
Tax Free – After Lyrics
CUZCO$
Pięć dup zawijam na after, jedziemy w V-ce i ciągle pali się hasz
Weź lód, kubeczki i Fantę, ja w Cisowiance rozpuściłem MDMA
Pięć stów kelnerowi w knajpie, mówię mu: “Z fartem, mordo, żyje się raz”
Grey Goose, rozbity o czaszkę, był mocny w gadce, ale poszedł już spać
Spisany na straty, bez kasy i pracy
Kraty albo trumna, ja chcę, kurwa, być bogaty
Ile twoje słowo waży, tyle jesteś warty
Przestępczość jest wkoło, jak mam, kurwa, być normalny?
Festiwal absurdów, polskie prawo ssie mi lachę
Mam szwajcarski zegarek i włoskie ubrania w szafie
Rozmawiam z mecenasem, bo w toku mam karną sprawę
W międzyczasie biorę worek, odpalam cyfrową wagę
Cały tydzień zarabiamy pieniądze
Żeby wszystko przetańczyć w piątek
Te ulice znowu robią się gorące
Kiedy nad blokiem zachodzi słońce
Pięć dup zawijam na after, jedziemy w V-ce i ciągle pali się hasz
Weź lód, kubeczki i Fantę, ja w Cisowiance rozpuściłem MDMA
Pięć stów kelnerowi w knajpie, mówię mu: “Z fartem, mordo, żyje się raz”
Grey Goose, rozbity o czaszkę, był mocny w gadce, ale poszedł już spać
Chuj w to, że zima, ja w kabriolecie opuszczam dach
I tak mi ciepło, bo na sobie mam z szynszyli płaszcz
Spotkasz mnie na rejonie, w bramie, gdzie się goni crack
Multimilioner, ale mental pozostał ten sam
Przystanek na Mykonos, a potem do Abu Dhabi
Najpierw kolacja w Zoomie, potem deser w Cipriani’s
Zestaw dyskotekowy, spięta klata i karabin
Młodzi słuchają dobrej rady, czuję się jak rabin
Cały tydzień zarabiamy pieniądze
Żeby wszystko przetańczyć w piątek
Te ulice znowu robią się gorące
Kiedy nad blokiem zachodzi słońce
Pięć dup zawijam na after, jedziemy w V-ce i ciągle pali się hasz
Weź lód, kubeczki i Fantę, ja w Cisowiance rozpuściłem MDMA
Pięć stów kelnerowi w knajpie, mówię mu: “Z fartem, mordo, żyje się raz”
Grey Goose, rozbity o czaszkę, był mocny w gadce, ale poszedł już spać
